Cele:
- wymienia wydarzenia z życia Abrahama
- określam, czym jest wiara i zaufanie
Karty pracy zad. 1 str. 29
Podręcznik str. 81
Żył dawno temu. Ok. 1800 lat przed narodzeniem Pana Jezusa. Abraham miał w życiu szczęście. Dobre zdrowie; kochającą, wierną żonę, duży majątek. Dopełnieniem tej pomyślności byłoby na pewno dziecko, ale, jak wiadomo, w życiu nigdy nie jest idealnie i Abraham zdawał się być z tym pogodzony. Żył sobie spokojnie w swoim Ur Chaldejskim u boku żony, otoczony służbą i przyjaciółmi. Zapewne oczekiwał, że w tej błogości przyjdzie mu się zestarzeć i nie tęsknił za czymś nowym i nieznanym. Nie wiedział, że Pan Bóg ma coś dla niego; nieco inne plany. Oto nagle nakazuje mu opuścić wszystko, co posiada, zna i kocha. W zamian czeka go tułaczka, nieznany los i mgliste obietnice przyszłej świetności. Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak mógł czuć się Abraham, kiedy na progu swojej starości otrzymał od Boga polecenia zostawienia wszystkiego i udania się w nieznane? Delikatnie mówiąc, pewnie był pełen wątpliwości. Zapewne wiele osób z otoczenia Abrahama przekonywało go, by nie wyruszał w drogę, by pozostał przy tym, co ma, co jest bezpieczne. Dokonuje się ogromny przewrót w życiu Abrahama, bo decyduje się podjąć Boże wezwanie.
Rdz 12, 1–4a
Abraham chce mnie nauczyć ...
Abraham uwierzył Panu Bogu i wyruszył w drogę posłuszny zaproszeniu. Ufał Bożemu słowu i Jego obietnicy. Nie było łatwo. Nie chciał jednak zawieść Tego, którego poznał i pokochał.
My też poznaliśmy Boga.
Powinniśmy dziękować Bogu za tych, którzy nauczyli nas wiary.
Abrahama nazywamy ojcem naszej wiary
Praca domowa: karty pracy zad. 2
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz